Chwała Niezłomnemu „Warszycowi”

Razem z pięcioma podkomendnymi został stracony 19 lutego 1947 r. – egzekucję przyspieszono ze względu na zbliżającą się amnestię. Szczątków kapitana Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca”, dowódcy jednej z największych organizacji niepodległościowego podziemia, Konspiracyjnego Wojska Polskiego, do dziś nie udało się odnaleźć. Komuniści starannie zatarli ślady dokonanego przez siebie mordu sądowego.

„Warszyc” – przedwojenny oficer, nauczyciel języka polskiego w szkole powszechnej pod Częstochową. W nocy z 7 na 8 sierpnia 1943 r. rozbił niemieckie więzienie w Radomsku, uwalniając ponad 40 Polaków oraz 11 Żydów, i wycofał się z minimalnymi stratami. W grudniu 1944 r. ochraniał brytyjską misję wojskową „Freston”, która dla rządu Wielkiej Brytanii zbierała informacje o sytuacji w okupowanej Polsce.

Nie złożył broni przed drugim, czerwonym okupantem. Po wkroczeniu Sowietów, 3 maja 1945 r., wydał rozkaz kontynuowania walki. Głównym celem Konspiracyjnego Wojska Polskiego, liczącego około 4 tysięcy żołnierzy – najwięcej w Łódzkiem i Kieleckiem – była obrona Polaków przed terrorem oraz likwidacja ubeków i konfidentów. 12 sierpnia 1945 r. kpt. Sojczyński napisał „list otwarty” do płk. Jana Mazurkiewicza „Radosława”, w którym uznał jego apel o wychodzenie z konspiracji za zdradę. W nocy z 19/20 kwietnia 1946 r. żołnierze „Warszyca” dokonali drugiej akcji na więzienie Radomsko, uwalniając 57 więźniów. 

Sojczyński został aresztowany 27 czerwca 1946 r. w Częstochowie wskutek zdrady swojego byłego żołnierza. W sentencji wyroku mordercy z Wojskowego Sądu Rejonowego w Łodzi kłamali, że Sojczyński nie walczył z Niemcami i nie posiada odznaczeń (za akcję na Radomsko w 1943 r. otrzymał Krzyż Virtuti Militari). Dwaj oskarżający „Warszyca” prokuratorzy mordercy – Czesław Łapiński i Kazimierz Graff – w III RP nie zostali osądzeni. Spoczęli na… Powązkach Wojskowych u boku swoich ofiar. Zbrodniarzom hańba, a bohaterom chwała. Przed nami...
[pozostało do przeczytania 0% tekstu]
Dostęp do artykułów: