Fatalne skutki romansu. Wyrok zakończył „przygodę”

Małgorzata poznała Krzysztofa przez przypadek, ale wkrótce zaczął łączyć ich namiętny romans. Kobieta nie miała wówczas pojęcia, że stanęła na drodze nieobliczalnego człowieka. Zrozumiała to zbyt późno. Gdy pojawił się szantaż, groźby, stalking... Długo milczała, ale w końcu poszła na komisariat.

Dramatyczna historia rozegrała się w niewielkim miasteczku na zachodzie Polski – jego nazwy nie ujawniamy, bo jest tak małe, że szybko odkryto by, kim są bohaterowie. Z tego samego powodu zmieniliśmy ich imiona. Mieli wystarczająco dużo problemów.

Małżonkowie Małgorzata i Wiktor bez wątpienia wyróżniali się wśród sąsiadów. Młodzi (dopiero co świętowali 30. urodziny), wykształceni, majętni. On pochodził z szanowanej rodziny, a pracował jako menedżer w dużej spółce z kapitałem zagranicznym, mającej centralę w pobliskim mieście wojewódzkim. Ona, choć posiadała dyplom znanej uczelni, zrezygnowała z kariery zawodowej. Mieli okazały dom, na brak gotówki nie narzekali, prowadzili spokojne, ustabilizowane życie, a w oczach znajomych mogli uchodzić za wyjątkowo zgodną parę. Było w tym dużo prawdy, ale... Nikt nie wiedział, że kobieta cierpiała z powodu przygnębiającej nudy. Wprawdzie czuła się żoną kochaną przez męża, ale monotonia każdego dnia zaczęła mocno doskwierać. Na rozrywki w miasteczku nie mogła liczyć, bo ich po prostu nie było, a na spontaniczne, wspólne wypady z Wiktorem szansę miała znikomą, bo mężczyzna bez reszty poświęcał się pracy. Zaczęła więc szukać zajęcia. Pewnego dnia Małgorzacie wpadło w oko ogłoszenie o kursie prawa jazdy. Postanowiła go zrobić, bo dokument nie tylko ułatwiałby codzienne sprawy, ale mógłby się przydać w przyszłości. Podczas pierwszych zajęć nic szczególnego się nie działo, ale w końcu zwróciła uwagę na sporo młodszego Łukasza. – Od razu mi się spodobała, ale myślałem, że nie mam u niej szans – przyznał mężczyzna. Wymienili numery telefonów i zaczęły się rozmowy. To nie były jednak zwykłe pogaduszki...
[pozostało do przeczytania 60% tekstu]
Dostęp do artykułów: