„Babciu, pozabijałem ich”. Koszmar w rodzinie

Z kuchennym nożem w ręku 19-letni Dominik zaatakował matkę i jej konkubenta. Dźgał na oślep. Mężczyzna zginął, kobieta została ciężko ranna. Podczas śledztwa odkryto wstrząsającą prawdę o rodzinie zniszczonej przez alkohol. I koszmarnym dzieciństwie nastolatka, w którego obronie stanęli przyjaciele. Apelowali o łagodną karę.


Do dramatycznych wydarzeń w dolnośląskim Bolesławcu doszło 6 listopada zeszłego roku. To był piątkowy późny wieczór, gdy policjanci zostali wezwani na interwencję w budynku przy ulicy – nomen omen – Spokojnej. W mieszkaniu znaleźli ranną gospodynię, 39-letnią Agnieszkę K. Kobieta trafiła do szpitala, ale jej konkubentowi Rafałowi P. nie można było już pomóc. Oboje otrzymali ciosy kuchennym nożem. Na miejscu tragedii zatrzymano podejrzanego. Mieszkańcy miasteczka byli zszokowani, gdy dowiedzieli się, mordercą jest syn kobiety. Zaledwie 19-letni chłopak. Już podczas pierwszego przesłuchania Dominik przyznał się do winy.

W lokalnych mediach szybko pojawiły się sensacyjne nagłówki, a słowo „zabójstwo” odmieniano we wszystkich przypadkach. Grozy dodawał filmik pokazujący chłopaka prowadzonego przez mundurowych do radiowozu. Ręce i nogi miał skute kajdankami, a na głowie specjalny kask. To sprawiało wrażenie, że jest bardzo niebezpiecznym człowiekiem. Z czasem pojawiły się jednak reportaże, które pokazywały zabójcę w innym świetle. Szczególnie poruszająco zabrzmiały słowa Marii K., babci Dominika i matki Agnieszki, czyli bliskiej osoby zarówno zbrodniarza, jak i jego ofiary. Maria K. desperacko broniła chłopaka. „Mój wnusio nie jest mordercą. Oni go zaszczuli i nie wytrzymał” – cytował „Fakt” staruszkę, która opowiedziała o dramacie przeżywanym przez nastolatka.

Agnieszka K. od dawna miała problem alkoholowy, piła niemal codziennie. Choć „wychowywała” syna, w jej maleńkim mieszkaniu (jeden pokój) często dochodziło do libacji trwających do rana,. Będąc małym dzieckiem, Dominik nie rozumiał, co...
[pozostało do przeczytania 60% tekstu]
Dostęp do artykułów: