Kto w Polsce pilnuje nazistów?

Neonaziści ze stowarzyszenia „Duma i Nowoczesność” nie są osamotnieni. W całej Europie istnieją środowiska radykałów odwołujące się do Hitlera. W Polsce muszą się chować po lasach, ale na Zachodzie maszerują głównymi ulicami miast.

W Polsce martwimy się, że dekomunizacja i dezubekizacja poszły tak marnie. Aco dopiero mówić o kampanii denazyfikacyjnej po II wojnie światowej. Kanclerz Konrad Adenauer z jednej strony pilnował, aby państwo rozliczało zbrodniarzy – funkcjonariuszy III Rzeszy podzielono na sześć kategorii, od najbardziej zaangażowanych i decydujących nazistów, po drugorzędnych wykonawców najbardziej banalnych funkcji administracyjnych. Dawnym zwolennikom Hitlera nie trzeba było podpowiadać, że czasem łapówką, czasem kłamstwem, a czasem fikcyjnymi dokumentami można było się załapać na niższą kategorię. I tak załogi obozów koncentracyjnych starały się wykazać, że właściwie to wozili tam żywność lub pracowali w księgowości. Ale sam Adenauer, stanowczo przecież antynazistowski, dopomógł Niemcom prześlizgnąć się przez i tak dziurawe sito denazyfikacji. Kanclerz RFN postawił się na arenie międzynarodowej wobec nacisków marginalizujących jego kraj z powodów nazistowskiej przeszłości i zapytał zachodnie stolice: to chcecie nas rozliczać czy wziąć do sojuszu? W obliczu zimnowojennych zmagań ze Związkiem Sowieckim realizm polityczny zdecydował – lepiej było wciągnąć do NATO kraj z nie do końca rozliczonym nazizmem niż ukarać hitlerowców, których współrodacy tak się zniechęcą do Zachodu, że oddadzą państwo w ręce Moskwy. Syn Hansa Franka w reportażu Pawła Reszki opowiadał, z jakim entuzjazmem spotykał się wśród Niemców wiele lat po wojnie. Kierowcy, którzy podwozili go autostopem, życzliwie reagowali na jego pochodzenie i zawozili go wszędzie tam, gdzie potrzebował.

W imię interesów umieli pogodzić się z nazizmem także Amerykanie – twórcą potęgi kosmicznej USA był bowiem Werner von Braun, który wcześniej pracował dla Hitlera...
[pozostało do przeczytania 68% tekstu]
Dostęp do artykułów: