Konwent Carycy Katarzyny i okolice

Dodano: 30/01/2018 - Nr 5 z 31 stycznia 2018

Felieton [Widziane z Brukseli]

Wyjątkowo, raz w roku, z okazji moich urodzin (25 stycznia, godz. 5 rano, znak zodiaku: Wodnik) felieton ten napiszę w oparciu o… myśli i sugestie moich Czytelników. Oto jeden z nich pisze: „Wzruszająca troska eurokratów o poziom debaty w Polsce, ale: 1. Czy są tak samo zatroskani jak obrońcy wartości europejskich, podpalający domy mieszkalne, w których mają biura posłowie PiS? 2. Czy są zszokowani, kiedy politycy opozycji nazywają politykę PiS bolszewicką lub faszystowską? 3. Czy uważają, że sytuacja w Warszawie jest gorsza niż w Aleppo? (Jeśli tak, to chyba nie powinno się wysyłać uchodźców do takiego piekła). 4. Czy w tych i innych przypadkach nie zachowują się jak trzy buddyjskie małpki, gdzie jedna zakrywa oczy, druga usta, a trzecia uszy?”. A oto drugi głos, złośliwy, trzeba przyznać, wobec „totalsów”: „Może opozycja powinna urządzić Konwent Carycy Katarzyny?”. Cóż, nawiązanie do zbożnej w zamyśle, ale kabaretowej w finale inicjatywy pewnego zacnego kapłana-
     
32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze