I tak się kręci biznes z polityką

Łaskawcy w państwie carów Nic dziwnego, że nikogo nie zaskakuje wygrana Putina w wyborach prezydenckich. Wszyscy się tego spodziewali i dlatego media nie poświęciły powtórnej elekcji cara Rosji większej uwagi. A przecież przez ostatnie miesiące obserwowaliśmy w Moskwie, Petersburgu i innych wielkich miastach masowe demonstracje przeciwników moskiewskiego reżimu, opozycjonistów domagających się ustąpienia Putina i przeprowadzenia demokratycznych wyborów, z udziałem demokratycznych kandydatów. Można było odnieść wrażenie, że Rosja się obudziła z letargu, że ma już dość rządów autokratyczno-oligarchicznych. Na ulice wyszły dziesiątki tysięcy ludzi młodych, oburzonych, a nawet zagniewanych. I, o dziwo, władza zezwoliła na te demonstracje, co wcześniej było nie do pomyślenia. A skończyło
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze