Kto musi? Kto chce?

Jednak rosyjscy i polscy politycy diametralnie różnią się w postrzeganiu samych siebie. Rosjanie potwierdzają swoją „rabską” uległość wobec władzy, za to Polacy chlubią się swoim rzekomym przywiązaniem do wolności.

I na pierwszy rzut oka coś z tej różnicy sprawdza się do dzisiaj. Przecież za komuny Wałęsa był inwigilowany, a Tusk, jego bojowy towarzysz z jakichś tajnych WZZ (w tych jawnych nic o nim nie słyszano) był nawet zatrzymany na jedną noc w areszcie. Wałęsa był w internowaniu zatruwany wódką i szampanem, a Tusk w pracy demoralizowany wysokimi zarobkami, wódką i marihuaną. Mimo to nie ulegli propozycjom zostania podrzędnymi funkcjonariuszami systemu, a wsparli
[pozostało do przeczytania 71% tekstu]
Dostęp do artykułów: