Ruch Przegrania Wyborów

Dodano: 02/01/2018

Felieton [Mucha na dziko]

Ewa Siedlecka na łamach bloga postkomunistycznej „Polityki” (na Twitterze mylnie napisałem, że to dziennikarka „Wyborczej”, choć w zasadzie to żadna różnica) pisze: „Obywatelom, którzy nie ufają, że partia rządząca przeprowadzi wybory bezstronnie, pozostaje społeczna kontrola metodami wypracowanymi w PRL”. Nim się Państwo uśmiechną, polecam się wstrzymać, bo dalej jest lepiej. Zdaniem Siedleckiej „Kontrolę nad wyborami przejęła partia rządząca. Tym obywatelom, którzy nie ufają, że przeprowadzi je bezstronnie, pozostaje społeczna kontrola – metodami wypracowanymi już w PRL. I zabezpieczanie kart wyborczych przed fałszerstwem, np. przez wycinanie miejsc na krzyżyki przy nazwiskach osób, na które nie chce się zagłosować. Albo smarowaniu ich stearyną, by nikt nie dostawił krzyżyków”. O wyborach w PRL czytałem i słyszałem wiele. Najczęściej tyle, że tyle miały wspólnego z prawdziwymi wyborami, ile demokracja z demokracją socjalistyczną, czyli nic. Ale nic nie słyszałem o
     
51%
pozostało do przeczytania: 49%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze