Oskarżony o mord Danuty – jej mąż. Zaginęła po wyjściu ze szpitala

Długo trwały poszukiwania Danuty. Niestety, ich finał był tragiczny. Kobieta została bestialsko zamordowana, a jej zwłoki wrzucono do rzeki. Podejrzenia o dokonanie zbrodni padły na Piotra W., męża ofiary. Nie przyznał się do winy, ale prokuratura nie ma wątpliwości – to on zabił. Dlaczego?

Danuta W. miała 53 lata. Zapewne także jeszcze wiele planów na przyszłość, choć mogła uchodzić za osobę spełnioną zawodowo i prywatnie szczęśliwą. Na co dzień mieszkała z rodziną w Radomiu, a pracowała jako nauczycielka (zarazem dyrektor) w niewielkiej szkole w Kończycach-Kolonii, miejscowości sąsiadującej ze stolicą regionu. Nie miała wrogów, była lubiana przez znajomych, szanowana wśród współpracowników. Nagle jednak doszło do tragedii...

Pod koniec ubiegłego roku zdjęcie Danuty W. pojawiło się w mediach (nie tylko lokalnych), kolportowano je także na plakatach porozwieszanych na ulicach Radomia. Widać na nim było elegancką brunetkę, z promiennym uśmiechem, który stał się jej znakiem rozpoznawczym. – To była bardzo pogodna, wesoła osoba – zapewniają ci, którzy ją poznali.

Jej fotografię publikowano, bo kobieta zaginęła. Stało się to 11 grudnia – w tym dniu odwiedziła córkę, która leżała w szpitalu. Danuta W. porozmawiała z dziewczyną, posiedziała nieco przy jej łóżku i wyszła. Wtedy ostatni raz była widziana cała i zdrowa. Później wszelki ślad po niej zaginął. Zniknięcie kobiety szybko zaniepokoiło krewnych, którzy powiadomili policję. Mundurowi rozpoczęli akcję poszukiwawczą, w którą zaangażowały się setki osób. Niestety, ich ciężka praca dała mizerne efekty. Danuty W. nie udało się odnaleźć, a kryminalni nabrali podejrzeń, że stało się coś złego.

Najpierw wykluczono nieszczęśliwy wypadek, bo żadna ze służb (także pogotowie ratunkowe) nie interweniowała w zdarzeniu z udziałem osoby o takim nazwisku. W grę nie wchodziło również porzucenie przez Danutę W. dotychczasowego życia i ucieczka. Nie zostawiłaby dzieci....
[pozostało do przeczytania 59% tekstu]
Dostęp do artykułów: