Oni likwidują państwo polskie

W Sejmie to samo postanowiła robić Platforma. Już podczas zaprzysiężenia posłowie PO zaczęli buczeniem mi je uniemożliwiać. Zauważyłem, że szczególnie aktywne były wśród nich osoby związane blisko z panią Beatą Sawicką i broniące łapówkarzy. Niektóre z nich miałem okazję spotkać w czasie pracy operacyjnej.Mają powody, by czuć się przy Panu nieswojo? Wiem, jakim językiem wówczas rozmawiali. Wiem, jak podchodzili do swojej pracy w parlamencie. Wiem, jaki jest ich stosunek do takich wartości jak dobro Polski. Stąd było to buczenie. Ten chamski język niekiedy wychodzi z nich także publicznie – wystarczyło posłuchać ataków na mnie Stefana Niesiołowskiego, gdy w czasie posiedzenia Komisji Obrony Narodowej pytałem go o bezpieczeństwo polskich żołnierzy w Afganistanie. Żadnej merytorycznej odpowiedzi nie dostałem.Wróćmy do dziennikarzy. Na ile „łykają” wciąż wersję TVN? Są w Sejmie zarówno dziennikarze zainteresowani problemami ludzi, które mamy rozwiązywać,
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze