Rzeczpospolita szpiegów

Dodano: 05/12/2017 - Nr 49 z 6 grudnia 2017

Opinie [Dlaczego obce agentury mają w Polsce spokój]

Polacy nigdy nie mieli serca do tworzenia dobrych służb specjalnych. W czasach II Rzeczpospolitej oficerowie regularnej armii często wzdragali się przed podawaniem ręki kolegom z wywiadu i kontrwywiadu. Działalność szpiegowska stała w jaskrawej sprzeczności z rycerskim etosem, który przewidywał jedynie otwartą walkę z przeciwnikiem. Te „szlacheckie” obciążenia ciągnęły się za nami aż do 1939 r. i straszliwej wpadki archiwum Oddziału II Sztabu Generalnego we wrześniu 1939 r. Po 1945 r. służby specjalne PRL zostały tak ukształtowane i wychowane, aby być w pełni uzależnione od służb Związku Sowieckiego. Służby Trzeciej RP to niekończąca się historia wpadek, korupcji i politycznych nadużyć. Warto się na tym skupić w kontekście wzrastającej presji szpiegowskiej, jaką – w tej chwili – przeżywa nasz kraj zarówno ze strony Niemiec, jak i Rosji. Służby specjalne muszą dziś znieść presję ze strony bardziej zasobnych formacji naszych sąsiadów i podjąć skuteczne przeciwdziałanie
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze