Europa Środkowa przykładem dla Zachodu. Tylko w „Gazecie Polskiej”

Postawa krajów Europy Środkowej fundamentalnie zmieni oblicze kontynentu. Zachód będzie musiał spojrzeć na Wschód, by szukać tego, co pozostało po naszej wspólnej kulturze. Dodatkowo, wśród waszych narodów jest więcej ostrożności w decyzjach dotyczących przyszłości, bo świetnie wiecie, co się stało w przeszłości  ‒ mówi Douglas Murray, autor książki „Przedziwna śmierć Europy”.

Pana książka skupia się na trzech głównych tematach: imigracji, islamie i kryzysie europejskiej tożsamości. Zacznijmy od imigracji. Dziś najczęściej słyszymy argument, że imigracja jest nieunikniona i to naturalne zjawisko. Czy rzeczywiście nic nie można było z tym zrobić?
Dziś rzeczywiście argument o nieuniknioności imigracji powtarzany jest najczęściej. Stało się jednak tak dlatego, że wszystkie inne argumenty okazały się kompletnie bezsensowne. Wcześniej mówiono o tym, że dzięki imigracji będziemy bogatsi, zyskamy kulturowo, rozwiążemy swoje problemy demograficzne. Teraz zwolennicy masowej migracji chwytają się ostatniej deski ratunku, mówiąc: Nie ma znaczenia, że imigracja nie jest dla nas dobra, bo i tak nie można byłoby jej uniknąć.
Jednak ten argument jest także nieprawdziwy. To prawda, że żyjemy w świecie, który jest coraz bardziej ze sobą połączony, ludzie coraz częściej podróżują itd. Ale nie widzimy przecież masowej imigracji do Chin czy innych krajów, które mają podobny do Europy poziom dobrobytu i dla imigrantów mogłyby być równie atrakcyjne. Tylko Europejczycy zdecydowali, że ochrona własnych granic jest równoznaczna z rasizmem.

W trakcie pisania książki odbył Pan podróże na grecką wyspę Lesbos i włoską Lampeduzę, na które na początku kryzysu imigracyjnego trafiały ogromne tłumy ludzi. Wbrew temu, co mówią liberalne elity, wśród zwykłych Greków czy Włochów rasizm czy ksenofobia były zjawiskami marginalnymi.
To bardzo ważne, by o tym mówić, bo niektóre przekazy medialne sprowadzają się do...
[pozostało do przeczytania 79% tekstu]
Dostęp do artykułów: