Skok z koryta do koryta

Dodano: 24/10/2017 - Nr 43 z 25 października 2017

Felieton [Widziane ze śmietnika historii]

W historii III RP już dwa razy zmieniali się gwaranci żerowiska dla bezpieczniackich elit, ich sojuszników i najmitów. W pierwszej dekadzie było nim SLD. Gdy partia się zużyła, utworzono i doprowadzono do rządu nowego gwaranta – PO, a niepotrzebne nikomu SLD odeszło w niebyt. Obecnie los SLD dzieli PO, zaś eksperyment z tytanem myśli Petru i jego haremem intelektualistek skończył się, zanim się zaczął, i niebawem wrzaskliwa gromadka odpłynie na Maderę. Kto więc wypełni teraz rolę gwaranta systemu? Wyłania się opcja obozu prezydenckiego. Nowy zbawca przygarnął już Kukiza, którego z Tyszką niebawem odeśle do lamusa Ciechan, a szykują się kolejni niezależni aspirujący. Na prowincji odbywają się zebrania z wielbicielami prezydenckiego umiłowania Konstytucji, którzy się nie załapali lub z wyścigu odpadli, oraz ci, którzy na „wyklęczonych” posadkach czują się niepewnie i chcą czegoś poważniejszego i pewniejszego. Wszyscy oni oczyma wyobraźni widzą już prezydenta sypiącego
     
60%
pozostało do przeczytania: 40%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze