Szczególna forma łapówki

Dodano: 24/10/2017 - Nr 43 z 25 października 2017

Felieton [Wrzutka]

Przeczytałem ostatnio kilka materiałów dotyczących molestowania. Jako stary, biały seksista mam na ten temat pogląd tyleż niepoprawny, co tradycyjny. Nienawidzę chamstwa w każdej postaci, a takim bywa niechciane nagabywanie kobiet. Zaznaczam: bywa, ale nie musi! Granica między flirtem a stalkingiem, podrywaniem a molestowaniem, nie jest wcale ostra, a ocena zdarzenia zależy od kultury i nastroju osób uczestniczących w grze. Żart mówi, że już dziś na randkę w Ameryce należy umawiać się z adwokatem. Aliści jeżeli męską galanterię, grzeczność czy prawienie komplementów uznamy za molestowanie, to praktycznie każda kobieta jest jedną wielką molestacją a rebours. Chcąc wykluczyć element kokieterii, należałoby wszystkie niewiasty odziać w burki. Sęk w tym, że ton debacie nadały swojego czasu feministki, których nikt za żadną cenę molestować by nie chciał. Głośna jest obecnie sprawa Harveya Weinsteina, superproducenta z Hollywood, który ponoć przez 30 lat molestował
     
55%
pozostało do przeczytania: 45%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze