Zaskakujące „Warsaw Gallery Weekend”. Sztuka konceptualna i estetyczne odrodzenie

Kultura [Sztuka]

Tegoroczny Warszawski Weekend Galerii to triumf dadaizmu i Duchampa, od którego to wszystko się zaczęło, kiedy wstawiał na początku XX wieku do galerii przedmioty codziennego użytku jako dzieła sztuki, a najsłynniejszą „Fontannę”, czyli pisuar, wysyłał na wystawę do Nowego Jorku w 1917 r. Staromodne kryterium piękna, odnoszące się właśnie do sztuk pięknych, to relikt. Dzieło sztuki nie ma już funkcji estetycznej. Znana krytyk mówi, że jeśli ktoś szuka piękna, to niech idzie do lasu. W sztuce liczy się przekaz intelektualny, który bez towarzyszącego mu wyjaśnienia, tekstu krytycznego bądź oprowadzenia kuratorskiego najczęściej jest nieczytelny. Artyści jak naukowcy stają się socjologami badającymi w swoich projektach artystycznych relacje społeczne. Błyskotliwie ten stan rzeczy ilustruje wyświetlany aktualnie w kinach szwedzki film „The Sqare”, opowiadający historię „Kwadratu”, artystycznego obiektu w prestiżowej sztokholmskiej galerii, drwiący z instalacji – kopczyków
     
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze