Nie zapomnieć o Tobruku

Karpacką brygadą dowodził gen. Stanisław Kopański, postać niezwykle ciekawa. Urodził się w Petersburgu. W czasie I wojny światowej z armii carskiej przeszedł do Korpusu Polskiego. Jako ochotnik walczył w 1918 r. we Lwowie, a następnie pod Wilnem, gdzie stracił oko. W okresie międzywojennym był dowódcą pułku artylerii w kresowym Stryju. W 1942 r. jego brygada przekształciła się na terenie Palestyny w 3. Dywizję Strzelców Karpackich. Zasilili ją żołnierze-tułacze, którzy wydostali się z radzieckich łagrów. Dywizja zasłynęła w walkach we Włoszech. Po wojnie gen. Kopański pozostał na emigracji. W 1946 r. władze komunistyczne odebrały mu obywatelstwo polskie. Zmarł w 1976 r. w Londynie. W ponownie wolnej Polsce w przeciwieństwie do generałów Sikorskiego czy Andersa jest on praktycznie nieznany. Ma tylko jedną ulicę, we Wrocławiu. O bohaterach spod Tobruku pamiętajmy więc, gdy w najbliższych dniach telewizja i prasa będą nas zasypywać informacjami o walkach w Libii. „Kiedyś zwyciężaliśmy w
     
26%
pozostało do przeczytania: 74%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze