Ofiara na szkolnym korytarzu

Opinie [Co się dzieje z polską polityką wschodnią?]

To mogła być najmocniejsza karta rządów PiS. Mogła, ale nie jest. Z koncepcją polityki zagranicznej śp. prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego musieli się liczyć nawet jego najtwardsi wrogowie – a my zdajemy się o tym zapominać. W sierpniu 2008 r. w oknach kiosków pojawiła się okładka lewicowo-liberalnego tygodnika „Newsweek” z prezydentem Lechem Kaczyńskim, który siedząc dumnie w kokpicie samolotu, mówił: „Z Rosją trzeba ostro”. Bo reakcja Pałacu Prezydenckiego na marsz rosyjskich czołgów w stronę Tbilisi budziła uznanie nawet skrajnych przeciwników samodzielnej polityki Rzeczypospolitej. Działania Lecha Kaczyńskiego wysoko ocenił także dyrygent antypisowskiej kampanii Adam Michnik. Dlaczego więc ze spójnego programu ówczesnej głowy państwa zostało tak niewiele? Najbardziej zadziwia stosunek do Rosji. 7 sierpnia minister Witold Waszczykowski poskarżył się w wywiadzie dla rosyjskiej agencji prasowej RIA Novosti, że nadal nie odzyskaliśmy wraku tupolewa. Kilka miesięcy
     
25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze