Wszystkie gadżety Jacka Jaśkowiaka. Koszulka jako postępowy manifest

Dodano: 12/09/2017 - Nr 37 z 13 września 2017

KULTURA [Propaganda i popkultura]

Tekst ten będzie dotyczył problematyki dość powszechnej u władców samorządów, czyli wykorzystywania kultury popularnej i artystów do propagandy, w tym wypadku do kształtowania wizerunku prezydenta Poznania. Gdy w 2014 r. Jacek Jaśkowiak wygrał wybory na prezydenta Poznania, kojarzył się większości wyborców ze szpakowatym panem w słusznym wieku, spoglądającym z ulicznych plakatów przenikliwym spojrzeniem zza prostokątnych oprawek okularów. Czasem na zdjęciach w prasie jego pokrytą siwizną głowę godnie wieńczył beret z antenką. Wiadomo, poznaniacy ludzie spokojni i mieszczańscy, lubią tradycję i porządek. Jednak po wyborach Jacek Jaśkowiak przeszedł postępową transformację. W kąt poszedł beret, zniknął krawat, a sam prezydent w rozpiętej koszuli z celebrytą-wesołkiem Maciejem Nowakiem pod rękę ruszył w pierwszej parze w poznańskim pochodzie homoseksualistów, a tęczowymi flagami ustrojono głównie miejskie latarnie. Tradycje poznańskie mniej pana prezydenta interesowały,
     
23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze