Animator, czyli o upadku kultury w „wolnym” mieście Poznań . O upolitycznieniu sztuki

Dodano: 18/07/2017 - Nr 29 z 19 lipca 2017

Kultura [Sztuka animacji]

Od momentu, kiedy władzę w mieście przejął Jacek Jaśkowiak, nie ma dużego wydarzenia kulturalnego, które nie służyłoby szerzeniu poprawności politycznej.   Animator to renomowany poznański festiwal filmów animowanych, czyli sztuki ruchomych obrazków. Właśnie skończyła się 10. edycja tej imprezy, organizowanej przez podległą Urzędowi Miasta Poznańską Estradę. W Poznaniu od pewnego czasu, a ściślej rzecz biorąc, od momentu, kiedy władzę w mieście przejął Jacek Jaśkowiak, nie ma dużego wydarzenia kulturalnego, które nie służyłoby szerzeniu poprawności politycznej. Taką linię od początku przyjął prezydent Jaśkowiak, pilnie uczestnicząc w marszach równości promujących mniejszości seksualne, a także otwierając szeroko ramiona na przyjęcie imigrantów, traktując to ewidentnie jako narzędzie kreowania wizerunku osoby postępowej. Byleby tylko nie kojarzyć się z tradycją, patriotyzmem i innymi pojęciami, które wywołują grymas niechęci u środowisk lewicowo-liberalnych.
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze