Wycie samotnej kasty

Dodano: 18/07/2017 - Nr 29 z 19 lipca 2017

Felieton [#KodŹródłowy]

W 1989 r. dowiedzieliśmy się, że sądy nie są już postsowiecką kastą nadludzi. Że są „niezawiśli” i że jako tacy oczyszczą się sami. Ale się nie oczyścili. Za sowieckimi tankami, za powiązaną sznurkiem i uzbrojoną w pepesze armią ciągnęły całe zastępy funkcyjnych komunistów. Jedni odpowiadali za strzelanie w plecy tym, którzy nie dość gorliwie łupili polskie ziemie, inni za instytucjonalizację kradzieży dóbr należących do Polaków, jeszcze inni mieli za zadanie tworzenie na zdobytych terenach nowych struktur. Również, a może przede wszystkim, struktur bezpieczeństwa. W ten sposób powstał aparat represji, w skład którego wchodziło także sądownictwo. Po 1945 r. te struktury płynnie przekształciły się w komunistyczny aparat represji. W latach 1945–1955 sądy skazały na śmierć ponad 8 tys. polskich obywateli. Kolejne dziesiątki tysięcy były więzione, torturowane. Uczelniane autorytety prawnicze kształciły w podobnym duchu kolejne pokolenia uczniów, na następców często
     
56%
pozostało do przeczytania: 44%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze