Aktywiści spod znaku kornika. Świerk wrogiem ekologów

Środowisko [Anatomia ekogłupoty]

836 tys. martwych drzew – na tyle szacuje się obecnie liczbę świerków, które uschły w Puszczy Białowieskiej. Rośliny, które jeszcze 10 lat temu były chlubą i dumą całej Polski, dziś jedynie straszą suchymi kikutami. A mogło być inaczej... To były prawdziwe giganty. Wiele z nich ocierało się o wysokość 50 metrów, co stanowiło fenomen nie tylko na skalę Polski, ale i Europy. Teraz jednak niewiele z tego pozostało. Wszystko przez ogromną liczbę mikroskopijnego jak na tę skalę owada, jakim jest kornik drukarz. Pewnie i on nie dałby rady, gdyby nie wparcie jego największych fanów z różnych organizacji ekologicznych, takich jak: „Pracownia na rzecz Wszystkich Istot”, „WWF”, „Greenpeace” czy „Clientearth”.Dokumenty prawdę powiedzą Miłośnik przyrody i były leśnik Artur Hampel ujawnił w ostatnim czasie na Facebooku dokumenty, które pokazują czarno na białym, jak wyglądała kwestia walki z kornikiem. Jego zdaniem kornik nie stanowił większego zagrożenia do
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze