Meksyk - Narkotykowe eldorado

Dodano: 24/01/2012

Bestialstwo przyniosło spodziewany skutek. Pracownicy gazety „El Diario de Juarez” wystosowali publiczny apel do przestępców: „Powiedzcie nam, o czym powinniśmy pisać lub nie pisać. Nie chcemy więcej śmierci”. Sytuacja wewnętrzna w Meksyku jest daleka od normalizacji. Zresztą, jak może być inaczej, skoro kartele wyposażone w karabiny snajperskie, noktowizory, broń przeciwpancerną i granaty terroryzują niemal połowę kraju. Najgorzej jest w stanach Chihuahua, Nuevo Leon, Guerrero, Sinaloa, Michoacan, Guerrero oraz Sonora. To tam mają siedziby największe mafie narkotykowe – Tijuana, Ciudad Juarez, Cartel del Golfo, La Familia, Sinaloa, Las Zetas i Jalisco Nueva Generacion.By zachować głowę, rezygnują ze służby Gangsterów boją się wszyscy, nawet stróże prawa. Marisol Valles, komendantka policji z Praxedis Guerrero, uciekła do Stanów Zjednoczonych, ponieważ nie chciała zostać brutalnie zamordowana, jak jej koleżanki – Erika Gandara z Guadalupe i Hermilia Garcia z Meoqui.
     
29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze