Jak sędzia od Kiszczaka robił z Maćka mafioza. Pokłosie wojny Tuska z kibicami

Dodano: 20/06/2017 - Nr 25 z 21 czerwca 2017

KRAJ [Areszt wydobywczy, sądy, kibice]

– Mamy do czynienia ze zorganizowaną grupą przestępczą. Z czynami o charakterze zbrodni i przestępstw narkotykowych. Pan Maciej Dobrowolski jest numerem jeden w tej grupie – tak o przyczynach aresztowania kibica warszawskiej Legii mówił portalowi Tomasza Lisa sędzia Jerzy Leder. Dobrowolski spędził w areszcie prawie cztery lata. Teraz prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie jego rzekomego udziału w grupie przestępczej. Sędzia Leder ma za sobą bogatą karierę w PZPR oraz orzekanie w niesławnym procesie komunistycznego zbrodniarza Czesława Kiszczaka. – Pomiędzy wypowiedzią sędziego Ledera, według której miałem być hersztem grupy przestępczej, a wypuszczeniem mnie na wolność przez tego samego sędziego minęło zaledwie kilka miesięcy. Okazało się też, że jako rzekomy herszt mogę nagle nawet… wyjeżdżać za granicę – mówi „Gazecie Polskiej” Maciej Dobrowolski. Wyszedł za kaucją wynoszącą 50 tys. złotych. – Sędzia Jerzy Leder w rażący sposób naruszył zasadę domniemania
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze