Surogacji historia prawdziwa

Dodano: 20/06/2017 - Nr 25 z 21 czerwca 2017

Felieton [Walka o dusze]

Media zachwalają możliwości, jakie daje technika. Dzięki niej homoseksualiści mogą mieć dzieci. Oglądać więc możemy fantastyczne pary, które dzięki technice in vitro i „pomocy” surogatek je mają. Brooke Verity Cochran była jedną z najsłynniejszych surogatek, którą przedstawiano w mediach jako bohaterkę postępu. Gdy umarła w wieku 37 lat po przedawkowaniu leków, wszyscy o niej milczą. Pochodziła z rozbitej rodziny, w wieku 17 lat zaszła w pierwszą ciążę, szybko wyszła za mąż, urodziła jeszcze bliźniaki, a potem się rozwiodła. Kilka lat później jej fryzjer, Thomas Dysarz, zaproponował jej urodzenie dla niego i jego partnera Michaela Meehana dzieci. Po zapłodnieniu in vitro zaszła w ciążę i nosiła w sobie piątkę. Michael Meehan i ona uznali, że jedno z dzieci powinno zostać abortowane, ale nie zgadzał się na to Dysarz. Ostatecznie do aborcji doszło. Po narodzinach czwórki Brooke zaczęła cierpieć na depresję, panowie się rozstali, a Dysarza pozbawiono prawa do spotykania
     
66%
pozostało do przeczytania: 34%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze