Smoleńsk: dowód na zmowę milczenia. Nieznany rosyjsko-polski dokument

Dodano: 13/06/2017 - Nr 24 z 14 czerwca 2017

Kraj [Smoleńsk, Putin, Tusk]

Dokument, który rosyjska prasa opublikowała w celu zdjęcia odpowiedzialności za Smoleńsk z Kremla, pogrąża w rzeczywistości zarówno Donalda Tuska, jak i Moskwę. Strona polska zobowiązała się w nim do utajnienia wyników badań DNA ofiar katastrofy. Oznacza to, że nawet informację o zamianie ciał Polacy mogli podać wyłącznie za zgodą Władimira Putina. Po artykule w „Gazecie Polskiej” i materiale w TV Republika, opisujących relację nieznanego rosyjskiego świadka, nastąpił kontratak Kremla. Rosyjski dziennik „Izwiestija” opublikował nieznane dokumenty dotyczące katastrofy smoleńskiej. W zamyśle Rosjan miały one zdejmować winę z Moskwy. W rzeczywistości pogrążają ówczesnych „partnerów” Władimira Putina – czyli rząd Donalda Tuska.Zgoda na bezczeszczenie zwłok O publikacji rosyjskiej gazety napisał prokremlowski portal Sputnik. Czytamy na nim: „W posiadaniu gazety »Izwiestija« znalazł się protokół, podpisany przez ówczesną minister zdrowia i rozwoju
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze