Katyń–Smoleńsk, klamra komunizmu

Felieton [#KodŹródłowy]

Tylko sprawiedliwe osądzenie winnych Smoleńska może spowodować, że krew ofiar 10 kwietnia 2010 r. zamknie klamrą okres sowieckiej dominacji nad Polską, który rozpoczął się wraz z pierwszymi strzałami w potylicę polskich oficerów w katyńskim lesie. W grobie śp. Natalii Januszko fragmenty ciał pięciu osób, w grobie śp. generała Kwiatkowskiego – siedmiu osób, w grobie śp. generała Potasińskiego – czterech osób, w grobach polskich generałów, arcybiskupów i wreszcie prezydenta – również fragmenty ciał innych osób. Jeśli dodamy do tego informacje o wiązanych sznurkiem workach na śmieci, o niedopałkach oraz rękawiczkach gumowych zaszywanych w ciałach ofiar, nie sposób uciec od myśli o dwóch innych nekropoliach polskich bohaterów: odległego o 20 kilometrów od Smoleńska Katynia i warszawskiej „Łączki”. Komunistyczni zbrodniarze dbali bowiem nie tylko o to, aby bezwzględnie mordować swoje ofiary, lecz także by je pohańbić, zdegradować do poziomu śmierci. To dlatego z mundurów
     
40%
pozostało do przeczytania: 60%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze