Cyborgizacja człowieczeństwa

Dodano: 16/05/2017 - Nr 20 z 17 maja 2017

Felieton [Walka o dusze]

Nie ustają próby, by połączyć ludzki mózg z wielkimi komputerami, a może nawet siecią. Są to pomysły śmiertelnie niebezpieczne. I nie trzeba być chrześcijaninem, by to dostrzec. W awangardzie zwolenników takich pomysłów, nieodmiennie od kilku lat pozostaje miliarder i wizjoner (niestety zdecydowanie antychrześcijański) Elon Musk. To jego firma Neuralink zamierza opracować „ultraszybkie interfejsy mózg-maszyna”, które miałyby „połączyć ludzi i maszyny”. I choć inżynierowie, a także sam Elon Musk, zapewniają, że pierwszym celem ich projektów miałaby być pomoc osobom z uszkodzonym – w efekcie udaru lub operacji – mózgiem, to wiadomo, że na tym się nie skończy. Neuralink bowiem przyznaje także, że ostatecznym celem jest stworzenie dzięki sieci połączeń możliwości połączenia się z Internetem bez potrzeby komunikacji słownej czy pisanej. Tyle że pomysł ten jest zwyczajnie niebezpieczny. Wystarczy zadać sobie pytanie, jak go przetestować? Trudno sobie wyobrazić zgodę
     
60%
pozostało do przeczytania: 40%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze