Zapomniał wół z PO, jak cielęciem w Brukseli był

„Zapomniał wół, jak cielęciem był” ‒ to znane polskie porzekadło pasuje jak ulał do slalomu giganta w wykonaniu PO na stoku o nazwie „Muzułmańscy imigranci”. Liderzy Platformy: jednego dnia szef partii, a następnego dnia przewodniczący klubu oświadczają, że są... przeciwko obecności islamskich uchodźców w Polsce.

Polityczna Polska wstrzymuje oddech, bo rzadko kiedy obserwuje się taką bezczelność. Platformersi zachorowali na amnezję, jednocześnie licząc, że inni też zachorują. Tymczasem my, Sarmaci, mamy wiele wad (słomiany zapał, opilstwo itd.), ale jednak na amnezję nie chorujemy, a nawet wręcz przeciwnie. Nie trzeba wszak być ekspertem integracji europejskiej, aby pamiętać coś, co miało miejsce raptem 1,5 roku temu. Październik 2015 r. Szczyt UE w Brukseli. Przewodnicząca PO (formalnie p.o. PO), premier Ewa Kopacz w imieniu koalicyjnego rządu PO–PSL zgadza się, aby Polska przyjęła – co ważne: w dwóch ratach! ‒ prawie 12 tys. uchodźców. W większości muzułmańskich. Zgadza się, ku osłupieniu naszych partnerów z V4: Czech, Słowacji i Węgier, z którymi już wcześniej umówiliśmy się, że zagłosujemy razem przeciw. Zdradzać bratanków, sojuszników i partnerów? Dla PO to bułka z masłem, ups, przepraszam, bułka z ośmiorniczkami. Ale takich rzeczy oczywiście w polityce międzynarodowej się nie zapomina. Jak Warszawa raz zdradzi Pragę, Bratysławę czy Budapeszt, to spodziewać się należy rewanżu. Tu naprawdę obowiązuje kodeks Hammurabiego: „Oko za oko, ząb za ząb”. Dzisiaj w tej sprawie, i nie tylko w tej (choć na pewno nie we wszystkich), mówimy razem z V4 jednym głosem, ale tego niesmaku z jesieni AD 2015 trudno jest im ‒ i nam ‒ zapomnieć. Ta sprawa ma jeszcze jedno dno. Niedawno grecki komisarz Dimitris Awramopulos ostro wypowiedział się o krajach, które akceptowały przyjmowanie imigrantów, a gdy decyzja ta ma być wcielana w życie, to te same kraje mówią „nie”. No właśnie, skoro pozostali członkowie Grupy Wyszehradzkiej: Węgry, Słowacja, Czechy,...
[pozostało do przeczytania 21% tekstu]
Dostęp do artykułów: