Era nowej dezinformacji

Dodano: 16/05/2017 - Nr 20 z 17 maja 2017

Felieton [Widziane ze śmietnika historii]

Dotychczas mieszanka prawdy i fałszu zwana dezinformacją była głównym narzędziem kształtowania opinii publicznej społeczeństwa, które należało obezwładnić. Była to jednak w pewnym sensie technika mało zaawansowana, gdyż polegała na podawaniu odbiorcy gotowych fałszywych informacji i opinii do przyjęcia, dzięki uwiarygodnieniu ich porcją prawdziwych wiadomości. Chodziło więc o przekonanie ofiary. W ten sposób odbiorca zwolniony był od samodzielnego myślenia, a chodzi przecież o to, by dzięki samodzielnej pracy umysłowej doszedł do takich wniosków, jakich my chcemy. Wtedy będzie przekonany o samodzielności i będzie powtarzał, jak już to czynią hordy wielbicieli Putina: „Przecież sam to wymyśliłem”. Nowa technika została opracowana w Rosji i jest stosowana przez nią na masową skalę. O jej sukcesach świadczą setki stron internetowych, portali i blogów prowadzonych przez wielbicieli Putina na Zachodzie i w naszym regionie bez żadnych instrukcji i powiązań z FSB, GRU czy
     
60%
pozostało do przeczytania: 40%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze