Kremlowska zdrada kontrwywiadu. Putin skłamał, nie chodziło o Afganistan

Dodano: 25/04/2017 - Nr 17 z 26 kwietnia 2017

KRAJ [Putin, Tusk, dezinformacja]

W tej sprawie w jednym chórze śpiewają politycy PO, oficerowie WSI oraz… Władimir Putin. Nic dziwnego – łączą ich wspólne interesy. Chodzi o ukrycie prawdy o „współpracy” pomiędzy FSB a polskim kontrwywiadem wojskowym. Współpracy, która czyniła Polskę bezbronną w starciu z rosyjskimi służbami, a za którą odpowiada Donald Tusk. Wielogodzinne przesłuchanie Donalda Tuska w warszawskiej prokuraturze to pokłosie śledztwa dotyczącego umowy o współpracy pomiędzy Służbą Kontrwywiadu Wojskowego a rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa. W grudniu 2016 r. zarzuty usłyszeli gen. Janusz Nosek i Piotr Pytel, którzy w latach 2008–2015 kierowali SKW, a zarzucono im „przekroczenie uprawnień wskutek podjęcia współpracy ze służbą obcego państwa bez zgody prezesa Rady Ministrów. Dziś kluczowe jest pytanie o odpowiedzialność Tuska za tę sprawę.Tajna współpraca po Smoleńsku Współpraca SKW z FSB rozpoczęła się bezpośrednio po 10 kwietnia 2010 r. Jak twierdził w swoim
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze