Przemówienia

Dodano: 18/04/2017 - Nr 16 z 19 kwietnia 2017

Kraj [Relacja z uroczystości]

Przemówienie prezydenta Andrzeja Dudy: Siedem lat od tamtego szokującego, dramatycznego dnia, w którym w jakimś sensie, a czasem bardzo głębokim sensie, zwłaszcza dla Państwa najbliższych, żon, mężów, rodziców, dzieci, wnuków, świat się zawalił, bo nagle okazało się, że ta najbliższa osoba, ten ukochany, który miał wrócić przecież za kilka godzin, który miał wykonać zadanie, które na siebie przyjął w duchu odpowiedzialności i służby Polsce, nie wróci; że nie ma go między żywymi, że stało się coś, co w ogóle trudno było sobie nawet wyobrazić, a co dopiero przetrwać, przeżyć. (...) To są takie wyrwy, puste miejsca, których nie da się zapełnić w żaden sposób, i one zawsze pozostają jak wypalona polana w lesie, jak miejsce, w którym nic nie chce urosnąć i dopiero czas niekiedy jest w stanie zatrzeć, zmniejszyć ten ból. (...) Stałem tutaj, na Krakowskim Przedmieściu, ze łzami w oczach, paliłem świece. Stałem wśród 200 tysięcy moich rodaków, którzy przyszli pokłonić się
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze