Z postkomuną się nie negocjuje

Dodano: 11/04/2017 - Nr 15 z 12 kwietnia 2017
Znakomita większość wyborców PiS oczekiwała i oczekuje od swojego ugrupowania radykalnej przebudowy Polski. Całkowitego zerwania z postkomunizmem, pozbawienia komunistycznej bezpieki przywilejów i wpływu na sferę publiczną, oczyszczenia wymiaru sprawiedliwości i ujawnienia prawdy o najnowszej historii RP. To wysoko zawieszona poprzeczka, bo budowanie sprawiedliwego, w pełni demokratycznego państwa po komunizmie i ćwierćwieczu jego zdziczałej mutacji z fasadą wolności jest niebywale trudne. To widać. Po miesiącach permanentnego ostrzału propagandowego naszpikowanego kłamstwami, manipulacjami, groźbami i pogardą część szeroko rozumianego obozu zmian zaczyna kapitulować. W niektórych mediach prawicowych słychać coraz częstsze nawoływanie do wyhamowania, dogadania się z opozycją. Takie apele może na pierwszy rzut oka wyglądają na głos rozsądku, ale w rzeczy samej są zachętą, by ograniczyć się do lekkiego przemalowania fasady i zostawienia całego postkomunistycznego syfu
     
47%
pozostało do przeczytania: 53%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze