Z postkomuną się nie negocjuje

Znakomita większość wyborców PiS oczekiwała i oczekuje od swojego ugrupowania radykalnej przebudowy Polski.

Całkowitego zerwania z postkomunizmem, pozbawienia komunistycznej bezpieki przywilejów i wpływu na sferę publiczną, oczyszczenia wymiaru sprawiedliwości i ujawnienia prawdy o najnowszej historii RP. To wysoko zawieszona poprzeczka, bo budowanie sprawiedliwego, w pełni demokratycznego państwa po komunizmie i ćwierćwieczu jego zdziczałej mutacji z fasadą wolności jest niebywale trudne. To widać. Po miesiącach permanentnego ostrzału propagandowego naszpikowanego kłamstwami, manipulacjami, groźbami i pogardą część szeroko rozumianego obozu zmian zaczyna kapitulować. W niektórych mediach prawicowych słychać coraz częstsze nawoływanie do wyhamowania, dogadania się z opozycją. Takie apele może na pierwszy rzut oka wyglądają na głos rozsądku, ale w rzeczy samej są zachętą, by ograniczyć się do lekkiego przemalowania fasady i zostawienia całego postkomunistycznego syfu, który ona skrywa. Bo niby z kim PiS ma się dogadywać i zawierać kompromis choćby w sprawie sądów? Z sędziowską mafią, która od początku III RP uczynnie pracuje na trwanie postkomunizmu? Czy może z reprezentantami szkolonej w Sowietach bezpieki w polskim parlamencie? A może jeszcze z tymi, którzy bez zmrużenia oka są gotowi tworzyć mechanizmy prawne umożliwiające grabieże majątku publicznego na masową skalę? PiS musi być jak taran. Jeśli skutecznie rozwali postkomunistyczny porządek – odniesie sukces, jeśli nie – polegnie. Mówienie o tym, że gdyby zmiany miały łagodniejszy charakter, medialny ostrzał nie byłby tak silny, to bzdura. Tuby propagandowe robiłyby dokładnie to samo co dziś, a „dobra zmiana” grzęzłaby w trzęsawisku tłumaczenia się, dogadywania i ewentualnych zgniłych kompromisów, po których straciłaby większość swego podstawowego elektoratu. Dla postkomuny dobry PiS to PiS bez wpływu. Dlatego nie ma lepszego drogowskazu dla walczącego z postkomuną Prawa i...
[pozostało do przeczytania 6% tekstu]
Dostęp do artykułów: