Zmartwychwstanie

Dodano: 11/04/2017 - Nr 15 z 12 kwietnia 2017

Felieton [Wrzutka]

Wielokrotnie używałem, a może i nadużywałem metafory Zmartwychwstania w kontekście marzeń od Polsce odzyskującej swoją podmiotowość. W 2015 r. poczułem, że tym razem nareszcie może nam się udać. Bo konkretnie czego potrzebujemy jako kraj, jako naród przede wszystkim? Po pierwsze – suwerenności, na tyle, na ile jest to możliwe we współczesnym świecie, możliwości decydowania o naszych prawach, obyczajach i kulturze. Po drugie – bezpieczeństwa, opartego na własnej sile i rozsądnych sojuszach. Po trzecie – państwa sprawnego i zarazem sprawiedliwego. Po czwarte – wyzwolenia gigantycznej energii drzemiącej w kraju nad Wisła i w emigracyjnej diasporze, potencjału polskich umysłów, odwagi, pomysłowości spętanej przez gorset przepisów, lokalne i ponadlokalne kliki czy zwykłą małość i zawiść. Weszliśmy na dobrą drogę – znów rodzą się dzieci i odbudowuje przemysł, maleje bezrobocie i nikną strefy ubóstwa. Czy można to zaprzepaścić? Oczywiście, że można. Działają potężne siły na
     
56%
pozostało do przeczytania: 44%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze