Finanse w małym paluszku

Dodano: 11/04/2017 - Nr 15 z 12 kwietnia 2017

Technika [Bio-identyfikacja]

Gotówką, kartą, telefonem, zegarkiem – płatności dokonujemy na wiele różnych sposobów. Jednak już niebawem do uregulowania rachunku za obiad czy zakupy internetowe wystarczy jedynie… nasz palec, oko, twarz lub głos. Eksperci ds. zabezpieczeń nieustannie pracują nad ulepszeniem systemów poświadczania tożsamości, wykorzystywanych m.in. podczas płatności online. Obok znanych i powszechnie stosowanych obecnie loginów, haseł oraz tokenów sprzętowych i SMS coraz większą popularność zdobywają metody biometryczne, czyli takie, które pozwalają na identyfikację danej osoby na podstawie jej cech fizycznych. Pisząc prościej: za usługi lub produkty możemy zapłacić m.in. przykładając palec do specjalnego czytnika lub robiąc sobie selfie. Jak to działa? Jeżeli chodzi o rachunki, które możemy uregulować przez Internet, to niezbędny nam będzie do tego smartfon z czytnikiem linii papilarnych. Po zapełnieniu naszego internetowego koszyka w wirtualnym sklepie, zamiast wpisywania loginu i
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze