Zdolne rodzinki muszą pozostać

Dodano: 11/04/2017 - Nr 15 z 12 kwietnia 2017

Felieton [Widziane ze śmietnika historii]

W związku z ustawą dotyczącą wyborów samorządowych wicepremier oraz minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin stwierdził: „Będę głosował przeciwko działaniu dwukadencyjności wstecz”. Oczywiście wicepremier ma rację, wstecz powinny działać tylko ustawy o podatkach. Nie można pozbawiać naszych samorządów tylu zdolnych rodzin. Nie po to poświęcały się dla Polski od czasów stanu wojennego lub wcześniej, by później nie być radośnie wybieranymi do roku 2026. Później można by wprowadzić dziedziczność lub ograniczyć bierne prawo wyborcze do rodzin, które już zostały wybrane co najmniej na dwie kolejne kadencje. A gdyby ktoś ośmielił się pomyśleć inaczej, to na szczęście są jeszcze w Polsce rozgrzani prokuratorzy, jak Marian Młynarski w Żywcu, i sędziowie, np. Andrzej Olszewski w Szczecinie. Wzorcem cennego samorządowca jest Czesława Rzadkosz, wójt gminy Łukawica w powiecie limanowskim, gdzie uszczęśliwia 10 tys. poddanych. Już w wieku 19 lat rozpoczęła pracę w
     
60%
pozostało do przeczytania: 40%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze