Polskie ślady w Mieście Lwa. Tam, gdzie powstał „Lord Jim”

Wielokulturowość Singapuru widać po świątyniach. Tuż obok siebie znajdują się kościół katolicki, świątynia buddyjska czy hinduistyczna i synagoga. W mieście nie brakuje też polskich akcentów.

Wizytę w Sinagupurze najlepiej zacząć od nabrzeży Zatoki Marina. Tam znajduje się pomnik Merliona – pół lwa, pół ryby. To symbol Singapuru, który nazywany jest też Miastem Lwa (słowo Singapur wywodzi się od dwóch sanskryckich wyrazów: „singa” – „lew” i „pura”– „miasto”). Legenda głosi, że gdy Sang’a Nila Utama, pierwszy król Malajów, przybył na teren, który dziś należy do Singapuru, to zobaczył tam „dziwne zwierzę, które poruszało się bardzo szybko. Zwierzę to miało czerwony tułów i czarną głowę. Jego pierś była biała”. Miał to być właśnie Merlion.

Dziś legendarny stwór zaklęty w kamień pomnika spogląda na inny, już nowoczesny, symbol miasta. Naprzeciw Merliona, po drugiej stronie zatoki, rozpościera się imponujący hotel Marina Bay Sands. To kompleks składający się z trzech budynków połączonych jednym dachem, na którym znajduje się najdłuższy na świecie podwyższony basen. Ten pięciogwiazdkowy hotel z ponad 2500 pokojami i apartamentami jest tak naprawdę tylko dodatkiem do jednego z największych kasyn na świecie, wielu butików, sklepów, restauracji oraz muzeum i dwóch teatrów. 

To, co czyni Singapur szczególnie ciekawym, jest mieszanka kultur. Miasto Lwa zamieszkuje ponad 5 mln osób, z czego 3 mln to obywatele Singapuru. 77 proc. stanowią Chińczycy, 14 proc. Malajczycy, 7 proc. Hindusi, a reszta to Arabowie i biali. Na ulicach słychać angielski (język urzędowy) przeplatany z chińskim (dialekt mandaryński), malajskim i hokkien (dialektem chińskim używanym dość powszechnie także na Tajwanie). W mieście istnieją też dzielnice etniczne. Little India (Małe Indie) to część Singapuru zdominowana przez Hindusów. Tu można zobaczyć kobiety odziane w sari, knajpki z potrawami z curry czy kramiki, w których sprzedaje się kwiatowe...
[pozostało do przeczytania 56% tekstu]
Dostęp do artykułów: