Gabinet Cieni Radia Erewań

Ministrowie-cienie, opracowując pierwszy programowy dokument, mający teoretycznie wynieść do władzy ich szefa, nie pokusili się o stworzenie oryginalnego uzasadnienia przyczyn, dla których obecny rząd miałby zostać odwołany. I nie podali żadnej zapowiedzi działań nowego rządu.

„Prawda. Tylko, nie mercedesy, lecz rowery, nie w Moskwie, lecz w Leningradzie, i nie rozdają, lecz kradną” – odpowiada Radio Erewań słuchaczowi, który pyta, czy to prawda, że jednak rozdają. Platforma Obywatelska ustami swoich polityków namawia, żeby czytać opublikowany przed kilkoma dniami ma stronach internetowych platforma.org wniosek o konstruktywne wotum nieufności dla rządu Beaty Szydło. Choć dokument nie zawiera znaku wodnego z logo Gabinetu Cieni, skądinąd wiemy, że jest efektem pracy tego gremium.

Okazuje się bowiem, że ministrowie-cienie przeszło miesiąc wcześniej na potrzeby medialnego zapotrzebowania stworzyli krótkie teksty recenzujące działania rządu. A ponieważ nikt nie lubi tej samej pracy wykonywać dwa razy, to w ostatnich tygodniach ministrowie te same teksty przesłali do swojego klubu parlamentarnego, który zgłosił zapotrzebowanie na uzasadnienie wotum nieufności. Klub dołożył złożone już wcześniej i odrzucone uzasadnienia do wotum nieufności względem innych ministrów i tak zbudowany dokument stał się podstawą dla klubów opozycyjnych do dyskusji nad tym, czy poprzeć nowy rząd, czy też nie. Lektura tego kolażu znanych już wcześniej publikacji zmusza jednak do refleksji nad realnym znaczeniem powołanego na początku kadencji ciała, którym jest Gabinet Cieni z kandydatem na premiera Grzegorzem Schetyną na czele. Stojący na czele poszczególnych sektorów politycy PO, opracowując pierwszy programowy dokument, mający teoretycznie wynieść do władzy ich szefa, nie tylko nie pokusili się o stworzenie oryginalnego uzasadnienia przyczyn, dla których obecny rząd miałby zostać odwołany. Nie stworzyli również żadnej zapowiedzi działań nowego rządu...
[pozostało do przeczytania 18% tekstu]
Dostęp do artykułów: