Czad na Szucha

Trudno pojąć polską politykę wobec Białorusi. Zdaje się bowiem, iż przeżywamy teraz kolejny z etapów czułości wobec Łukaszenki. Były wypowiedzi o współpracy, ciepłym człowieku. Ludzie odpowiedzialni za konstruowanie strategii tych relacji na spotkaniach z ekspertami dają wprost do zrozumienia, że celem naszej dyplomacji jest dążenie do „pozyskania” satrapy z Mińska i zdaje się, iż wierzą w możliwość powodzenia tego planu.

Owe „pozyskanie” ma się dokonać mimo prześladowania Polaków (przypomnijmy: Związek Polaków na Białorusi działa nielegalnie, jego działacze są na celowniku miejscowego KGB), ograniczania dostępu do polskiej prasy (polskie gazety na Białoruś są przemycane z RP, nasi rodacy nie mają prawa ich wydawać), zakłamywania polskiej historii w podręcznikach szkolnych (żołnierze AK są przedstawiani jako degeneraci i mordercy) oraz walki z nauką języka polskiego. Za znacznie słabsze działania antypolskie na Litwie toczymy zaciętą walkę z Wilnem (zdecydowana obrona praw Polaków jest słuszna, ale tolerowanie, by głosem polskiego środowiska byli przedstawiciele miejscowej partii putinowskiej, zakrawa na szaleństwo, a przecież tak właśnie jest na Litwie), tymczasem los naszych rodaków pod rządami Łukaszenki nie jest dla nas priorytetowy. Płynące z MSZ instrukcje dla Polaków na Białorusi są takie: nie mieszajcie się do polityki, trzymajcie się z dala od opozycji, siedźcie cicho. Tymczasem w Mińsku rozpoczynają się protesty społeczne. KGB brutalnie walczy z opozycją. Jest pałowanie, są aresztowania, ranni. Nasz nowy przyjaciel Łukaszenka oskarża nas o ćwiczenie terrorystów, których później mamy mu przemycać na Białoruś. Co na to MSZ? Nic. Widocznie wiara w pozyskanie Baćki zaczadziła kilka gabinetów przy Szucha. Orędownikom zakumplowania się z Łukaszenką warto zadać pytanie: co ów – gdy przejdzie na naszą stronę – zrobi z rosyjskim wojskiem na Białorusi? Wyprosi? Czy prędzej utopi się we własnej wannie? Warto również zwrócić uwagę, kto w...
[pozostało do przeczytania 14% tekstu]
Dostęp do artykułów: