„Krwawy handel”. Blokada i polityczna gra

Dodano: 14/03/2017 - Nr 11 z 15 marca 2017

ŚWIAT [GOSPODARCZA WOJNA W DONBASIE]

Blokada handlu z okupowaną częścią Donbasu to nie tylko poważne konsekwencje ekonomiczne. To także polityczna intryga w Kijowie i wreszcie głębsze zamrożenie konfliktu na południowym wschodzie Ukrainy. Pod koniec stycznia zdemobilizowani żołnierze i weterani ochotniczych batalionów zablokowali kilka tras kolejowych wiodących do okupowanej części Donbasu. Tak zaczęła się blokada handlu Ukrainy z „republikami ludowymi”. Weterani domagają się jego formalnego zaprzestania i mówią, że walczą z przemytem, który płynie do prorosyjskich rebeliantów. Przypominają, że podczas gdy ukraińscy żołnierze giną na wojnie, a połowa ludności kraju żyje w biedzie, oligarchowie powiększają majątki dzięki „krwawemu handlowi” i finansują de facto rebelię. Tylko w ubiegłym roku SBU wydała blisko 100 tys. pozwoleń na transport różnego rodzaju produktów do i ze strefy okupowanej. Blisko połowa wpływów ze sprzedaży węgla na rynek ukraiński trafia do budżetów „republik ludowych”. „Czarne złoto”
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze