Człowiek Roku 2011 „Gazety Polskiej” - Rymkiewicz – Pisarz i Obywatel

Ewentualnie można by staremu pisarzowi wybaczyć odwoływanie się do tak niemodnych lub zgoła „faszystowskich” pojęć jak naród, Polska, duch dziejów, ale bon mot o polskim żubrze, którego ugryzł w dupę Jarosław Kaczyński, czy przypomnienie oczywistej oczywistości, jaką są kapepowsko-peerelowskie rodowody dzisiejszych koryfeuszy, przekroczyło granice tolerowalności. Krytyka Salonu to igranie z ogniem, współpraca z „Gazetą Polską” to wielkie przestępstwo, wręcz apostazja z grona ludzi światłych i dobrze wychowanych, ale otwarte poparcie braci Kaczyńskich – to już samobójstwo. A potem przyszedł Smoleńsk 2010 i jeden z tych wierszy, które w tamtych kwietniowych dniach czytała i przepisywała sobie cała patriotyczna PolskaDo Jarosława Kaczyńskiego Ojczyzna jest w potrzebie – to znaczy: łajdacy Znów wzięli się do swojej odwiecznej tu pracy Polska – mówią – i owszem to nawet rzecz miła Ale wprzód niech przeprosi tych których skrzywdziła Polska – mówią – wspaniale lecz trzeba po
     
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze