Przekaż 1,5% na media Strefy Wolnego Słowa. Dziękujemy! Przekaż TERAZ » x

Sądy na straży postkomunizmu

Dodano: 07/03/2017 - Nr 10 z 8 marca 2017
Wiele lat temu pierwszy prezes Sądu Najwyższego Adam Strzembosz uspokajał Polaków, że wymiar sprawiedliwości sam pozbędzie się wszystkich tych, którzy sprzeniewierzyli się zasadom sprawiedliwości i niezawisłości. Z perspektywy czasu trudno nie odnieść wrażenia, iż ówczesne słowa sędziwego dziś profesora były albo wielką naiwnością (w której tenże tkwi do dziś, vide choćby jego ostatnia aktywność medialna), albo wielką mistyfikacją nakierowaną na oszukanie obywateli. Warto postawić pytanie: kto był głównym beneficjentem zachowania sądownictwa w takim stanie, w jakim wyszło ono z czasu komunistycznego tworu o nazwie PRL? Po pierwsze, cała kasta czerwonych zarządców Polski. Zbrodniarze komunistyczni, którzy nie ponieśli w rzeczy samej żadnej kary. Ale przecież sądy chroniły aferzystów, umocowanych politycznie złodziei, którzy grabili majątek publiczny i pozostawali niemal bezkarni. Nietknięty żadną weryfikacją wymiar sprawiedliwości przeszedł suchą stopą z komunizmu w
     
39%
pozostało do przeczytania: 61%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze