Komunistyczni dyplomaci w akcji. Nadal

W artykule opublikowanym w tym numerze „GP” Dorota Kania ujawnia okoliczności wydarzeń poprzedzających dramat 10.04.2010 r. Po tej publikacji trudno nie zadać pytań: czy podróż do Wilna tuż przed uroczystościami katyńskimi była niezbędna dla przeprowadzenia operacji „Smoleńsk”? Wyjazd śp. Lecha Kaczyńskiego 8 kwietnia nie miał uzasadnienia dyplomatycznego. Kto dostarczył prezydentowi informacje, że jest inaczej? Co robiły w tej sprawie MSZ i ambasada RP w Wilnie, od 2005 r. kierowana przez osobę mocno związaną z Moskwą, wojskową bezpieką i WSI? Na te pytania odpowiedzi powinny szukać prokuratura i polskie służby specjalne.

Jednak na fakty upublicznione przez Dorotę Kanię należy spojrzeć także z perspektywy relacji polsko-litewskich, jakże istotnych w świetle agresywnej polityki Kremla. Okazuje się bowiem, iż co najmniej od 2005 r. placówką RP w Wilnie kierują „dyplomaci” wyszkoleni u Sowietów, związani z podległymi GRU komunistycznymi służbami wojskowymi PRL, ludźmi WSI. I – uwaga – ten stan trwa aż do dziś. Z zupełnie niepojętych względów dobra zmiana u steru MSZ przez ponad rok uznawała, że obecny ambasador, absolwent kursu w Centrum Szkolenia Oficerów Politycznych, wyuczony w MGIMO (czego? działania na rzecz interesu niepodległej Polski?) doskonale reprezentuje sprawy naszego kraju. Relacje między Warszawą a Wilnem są fatalne. Ogromna w tym zasługa polityków litewskich. Ale jaką mamy pewność, że „dyplomacja” ludzi z samego jądra komunistycznej władzy nie jest nastawiona na podsycanie konfliktu polsko-litewskiego, co jest ewidentnym interesem Moskwy? Rok temu miałam wątpliwą przyjemność posłuchać światłych myśli aktualnego reprezentanta Polski w Wilnie. Ów absolwent kursu dla oficerów politycznych, syn słynnej, komunistycznej, prokuratorskiej szychy prawił o tym, że Rosja nie jest żadnym zagrożeniem ani dla Litwy, ani dla Polski. Wprost sugerował, że rządy obu państw (uwaga, panie ministrze Waszczykowski, bo to już było do gabinetu,...
[pozostało do przeczytania 22% tekstu]
Dostęp do artykułów: