Podniebni kurierzy

Paczki o wadze do kilku kilogramów będą dostarczane pod nasz dom przez drony. Ma to znacznie skrócić czas oczekiwania klienta na zakupiony towar, a także zminimalizować koszty przesyłki.

Drony już od kilku lat podbijają serca gadżeciarzy. Małe, lekkie maszyny latające robiły do tej pory furorę głównie jako urządzenia do robienia zdjęć lub nagrywania filmów z lotu ptaka. Jednak mają one dużo większy potencjał, z którego póki co korzystają np. armie, transportując za ich pomocą materiały wybuchowe lub żywność. Wystarczy jednak chwilę się zastanowić, by wyobrazić sobie, jak użyteczne mogłyby być te maszyny w handlu i transporcie. Coraz więcej ludzi robi zakupy w Internecie. Meble, odzież, artykuły spożywcze –  e-sklepy oferują dosłownie wszystko, często za bardzo konkurencyjne ceny. Jedynym minusem jest to, że na zakupiony przedmiot musimy czekać kilka dni, aż listonosz zapuka do naszych drzwi lub zostawi jakże lubiane awizo w skrzynce pocztowej. Coraz popularniejsza staje się jednak forma on-demand delivery, czyli dostawa na żądanie – konsument ma możliwość wyboru czasu i miejsca dostawy zakupów oraz ich dowolnego zmieniania.
Jednak stale rosnące wymagania klientów zmuszają firmy kurierskie do szukania coraz to atrakcyjniejszych rozwiązań. Jednym z nich może być właśnie zastąpienie tradycyjnych kurierów latającymi maszynami. Niemiecka spółka DHL przeprowadziła już pierwsze testy w Europie, w których wykorzystano drony do dostarczenia paczek z lekami na wyspę Juist, znajdującą się na morzu Północnym. Udowodniono, że takie odległości jak 50–60 kilometrów nie stanowią już większych problemów dla tych robotów. DHL nie jest pierwszą firmą, która chce wykorzystać drony do dostarczania przesyłek. W zeszłym roku amerykański gigant handlu internetowego Amazon uruchomił pilotażowy program, w ramach którego do części klientów zamówienia przylatują na pokładzie specjalnych bezzałogowych maszyn. Firma chce, by dzięki nim drobne przesyłki były...
[pozostało do przeczytania 61% tekstu]
Dostęp do artykułów: