Andżelika Borys o sytuacji Polaków na Białorusi

Andżelika Borys ze Związku Polaków na Białorusi wzięła udział w posiedzeniu sejmowej Komisji Łączności z Polakami Za Granicą, które odbyło się 24 lutego. Podkreśliła, że rozłam w związku, a w konsekwencji powołanie Wspólnoty Polaków na Białorusi, szkodzi działalności Polaków w tym kraju.

– Tak się stało, że były prezes Mieczysław Jaśkiewicz nie rozliczył się z zarządem i nie przedstawił dokumentów komisji kontrolno-rewizyjnej Związku. Zawłaszczył przy tym mienie ZPB i na jego podstawie utworzył nową strukturę – powiedziała Andżelika Borys. – Jesteśmy wdzięczni rządowi polskiemu, bo przez te 12 lat cały czas wspierał ZPB i jedność ruchu polskiego. W takich krajach jak Białoruś to niezwykle istotne. My działamy w warunkach, gdzie uznawani nie jesteśmy. Natomiast każda informacja o konflikcie może być wykorzystywana, by osłabić nasze całe środowisko – podkreśliła.

Rzecznik prasowy MSZ Joanna Wajda wydała oświadczenie, w którym podkreśla się, że rząd Rzeczypospolitej popiera Związek Polaków na Białorusi jako reprezentację mniejszości polskiej w tym kraju, „traktując go jako strategicznego partnera w dialogu na temat spraw dotyczących Polaków mieszkających w tym kraju”. Resort dyplomacji uznaje podziały i konflikty wewnętrzne w organizacjach polonijnych i Polaków na Wschodzie za zjawiska negatywne. „Szczególnie niepożądane są takie sytuacje w środowiskach polskich, działających w trudnych warunkach politycznych, a do takich należy z pewnością sytuacja na Białorusi. To właśnie tam istnieje wyjątkowo silna potrzeba posiadania sprawnej reprezentacji, która będzie działać na rzecz interesów polskiej mniejszości” – zaznaczyła rzecznik MSZ.
Na Białorusi od 2005 r., w wyniku decyzji podjętych przez władze w Mińsku, działają dwa związki Polaków. Jeden ma poparcie miejscowych władz i jest oficjalnie zarejestrowany. Drugi, mający wsparcie w Polsce, dotychczas nie mógł działać legalnie.

Czytaj również na Kresy24.pl...
[pozostało do przeczytania 34% tekstu]
Dostęp do artykułów: