Świńsko-ludzkie hybrydy: nadchodząca apokalipsa czy naukowy postęp?

Dodano: 08/02/2017 - Nr 6 z 8 lutego 2017

Tomasz Terlikowski \ Walka o dusze

To, co jeszcze niedawno wydawać się mogło koszmarnym snem pisarzy science fiction, staje się na naszych oczach rzeczywistością. Naukowcy stworzyli właśnie zarodki, które w części pochodzą od człowieka, a w części od świni, określane chimerami świńsko-ludzkimi I jak zawsze w takich przypadkach słyszymy, że to wielki sukces, który otwiera drogę do kolejnych badań i cudownych leków. Jakich? Tego oczywiście nie wiadomo, ale jeśli jesteś przeciw chimerom ludzko-zwierzęcym, to z pewnością jesteś zacofanym świrem, który obawia się postępu i nie chce leczenia chorób czy produkcji narządów do przeszczepów. Oczywiście nawet zaangażowani w badania nad chimerami naukowcy przyznają, że do ich wykorzystania jeszcze daleka droga, a stworzenie chimer, z których można wytwarzać ludzkie komórki, konieczne do hodowania tkanek, to – jak ujmuje dr Jun Wu, uczestniczący w stworzeniu chimer ludzko-świńskich –  „dopiero pierwszy krok” ku niezwykłym osiągnięciom. Tyle tylko, iż wcale nie jest
     
28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze