Operacja „Kalifat”

Dodano: 17/01/2017 - Nr 3 z 18 stycznia 2017

ROSJA–SYRIA \ Podwójna gra wokół Państwa Islamskiego

„Zamachy terrorystyczne zawsze działają na korzyść Kremla” – uważa znany analityk polityczny Andriej Piontkowski. Dlatego Rosja od dawna prowadzi podwójną grę, używając terrorystów do własnych celów, a jednocześnie ostentacyjnie oferując Zachodowi sojusz przeciwko dżihadowi. Tak samo jest z Państwem Islamskim. IS nie zagraża Rosji, przeciwnie, jego istnienie jest dla Rosji bardzo sprzyjającą okolicznością. Powstałą zresztą przy udziale rosyjskich służb specjalnych „Cud naszych czasów: rosyjskie wojsko nie zauważyło 4 tys. bojowników zbliżających się do Palmyry” – tweet takiej treści zrobił furorę po tym, jak 11 grudnia ub.r. oddziały IS odbiły starożytne miasto w prowincji Homs. Wszyscy zadawali sobie pytanie, jak dżihadyści podeszli pod Palmyrę z innych rejonów kraju zupełnie nie niepokojeni, przez otwarty pustynny teren? Gdzie były rosyjskie lotnictwo, satelity i rozpoznanie? Kiedy w maju ub.r. z miasta wyparto dżihadystów przy walnej pomocy lotnictwa rosyjskiego,
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze