Trump będzie jak Reagan

Donald Trump i jego zespół mają założenia i wyznają wartości podobne do tych, jakie reprezentuje nowy patriotyczny rząd Prawa i Sprawiedliwości – mówi William Ciosek

W trakcie kampanii wyborczej był Pan jednym z głównych doradców Donalda Trumpa do spraw Polski i Polonii amerykańskiej. Jak kandydat republikanów odnosił się do spraw związanych z naszym narodem i Polakami mieszkającymi za oceanem?

Początkowo Donald Trump, a nawet większość jego głównych doradców, nie miał szczegółowej wiedzy o polonijnej społeczności, jej wielkości oraz potencjalnym wpływie, który mógł zaważyć na wyniku wyborów. Moje zaangażowanie zaczęło się na dobre po tym, jak były prezydent Bill Clinton oczernił Polskę i Polaków w maju 2016 r. To mnie rozgniewało i zmotywowało. Poczułem, że wymaga to odpowiedzi ze strony Donalda Trumpa i jego kampanii. Dawniej, za czasów Ronalda Reagana, byłem czołowym konsultantem republikanów do spraw mediów i zrobiłem wiele spotów radiowych i telewizyjnych dla jego administracji i różnych kandydatów. Wielu ważnych doradców Trumpa jest moimi przyjaciółmi sprzed lat. Skontaktowałem się z nimi, by poinformować ich o sytuacji. Mówiłem im m.in., jak duża jest polonijna społeczność i że jest to znaczący elektorat. W ostatnich wyborach prezydenckich 10 proc. wszystkich głosujących stanowili Amerykanie polskiego pochodzenia. Powiedziałem im, że w mojej opinii mogliby wygrać takie stany jak Wisconsin, Michigan, Pensylwania i Ohio. Prawie 10 proc. obywateli w Wisconsin to są ludzie polskiego pochodzenia.
Donald Trump okazał swe zainteresowanie, uznał te głosy za ważne i chciał je zdobyć. Prowadzono kampanię w tych stanach, też pod kątem polonijnych głosów, i wygrano je wszystkie. Wiem, że Donald Trump naprawdę uważa, że głosy Polonii pozwoliły mu zwyciężyć w tej bardzo wyrównanej i zaciętej kampanii. Pamiętajmy, że Trump wygrał te stany z przewagą mniejszą niż 1 proc.

Jak Pana zdaniem ułożą się relacje między...
[pozostało do przeczytania 83% tekstu]
Dostęp do artykułów: