Generał od „Parasola”

Wspomnienie \ Gen. Janusz Brochwicz-Lewiński – bohater spod Pałacyku Michla

Odszedł od nas człowiek-symbol – generał Janusz Brochwicz-Lewiński, ps. Gryf. Można by rzec, że odszedł żywy pomnik. Dziękujmy Bogu, że „Gryf” dożył czasów, w których Polska zaczęła odzyskiwać godność przez oddawanie czci i honoru takim postaciom jak Brochwicz-Lewiński. Nieodmiennie towarzyszy mi ta myśl, gdy patrzę na weteranów Powstania Warszawskiego czy Żołnierzy Niezłomnych, zapraszanych na otwarcia poświęconych im wystaw lub honorowanych na scenie festiwalu Niepokorni Niezłomni Wyklęci, że winniśmy być wdzięczni Boskiej Opatrzności za to, iż zdążyliśmy tym jakże już nielicznym przedstawicielom całego pokolenia złożyć należny hołd. My, jako Naród, i My, jako Państwo Polskie

Wraz z odchodzącym do wieczności generałem Brochwicz-Lewińskim oddala się od nas rzeczywistość Pałacyku Michla, Żytniej i Woli. Oddala świat „Zośki” i „Parasola”. Ale tym bardziej jesteśmy odpowiedzialni za to, by na przekór nieubłaganemu czasowi charakter i szlachetność postaw oraz

     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze