Rosja–Syria. Moskwa zbroi reżim Assada

Dodano: 20/12/2011 - Nr 51-52 z 21 grudnia 2011

Rosja zrealizowała w ten sposób podpisany w 2007 r., a wart 300 mln USD kontrakt. W lutym zapowiadał to już minister obrony Rosji Anatolij Sierdiukow. Nie pomogły protesty USA i Izraela. Kilka dni po informacji o rakietach z Murmańska wypłynęła eskadra Floty Północnej. Stacjonujące dotychczas w Arktyce rosyjski lotniskowiec, niszczyciel i okręty wsparcia obrały kurs na Syrię. Rosjanie twierdzą, że rejs był zaplanowany od dawna, nie ma związku z sytuacją w Syrii, a ćwiczenia bojowe odbędą się z dala od jej brzegów. Wielu ekspertów uważa jednak inaczej – obecność rosyjskich okrętów ma utrudnić ewentualną interwencję zbrojną Zachodu w Syrii. Sugerują to też słowa byłego szefa sztabu floty rosyjskiej. Adm. Wiktor Krawczenko powiedział, że to sygnał wysłany USA i Europie mający „zapobiec wybuchowi konfliktu zbrojnego”. Już w sierpniu Siergiej Ławrow mówił: „Rosja zrobi wszystko, co może, by zapobiec libijskiemu scenariuszowi w Syrii”. Szef MSZ niedawno powtórzył też, że Rosja jest
     
38%
pozostało do przeczytania: 62%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze