21 grudnia 2011

W ubiegłym roku „Gazeta Wyborcza” przeprowadziła wywiad z Januszem Palikotem, z którego miało wynikać, jak ważny z niego człowiek kultury. „Wykłady paryskie” Mickiewicza czytał, ponoć nawet nie do góry nogami. Z Miłoszem wódkę pił, oczywiście, jak to u intelektualistów, „kieliszeczek”. Od Szymborskiej miał dostać esemesa: „Uwielbiam pana”. Teraz o tym, jaką poezję preferuje koneser Palikot, mogą się Państwo dowiedzieć u źródła, z wydawanego przez jego ruch bezpłatnego miesięcznika: „Podczas rocznicy albo święta / Też jakaś się sutanna pęta”. Albo: „Ciut przypudrują świńskie ryje / Lecz się szczecina i tak przebije / Wtedy im głośno powiem NIE! / Bo ja chcę żyć tak jak JA chcę”. Chyba pora na spotkanie z Michnikiem, flaszka na stół i załatwiamy Nobla? Kampania „Gazety Wyborczej” w obronie księdza Bonieckiego ruszyła nawet moje sumienie. Opowiadam się jasno za ograniczeniem zakazu wypowiadania się dla księdza! Dotychczas miał zabierać głos tylko w „Tygodniku Powszechnym”. Proponuję, by
     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze